
Cechy DDA
Dorosłych Dzieci Alkoholików
Co ze mną jest nie tak?
Wielokrotnie zadajemy sobie pytanie: Co ze mną jest nie tak? Dlaczego się tak zachowuję? O co mi chodzi?
Tak, jakbyśmy nie znali samych siebie albo się z sobą nie utożsamiali. Błądzimy, jakbyśmy nie rozumieli świata, w którym żyjemy. Nie rozumieli swoich zachowań i reakcji.
Często nie zdajemy sobie sprawy, że za ten dziwny stan wewnętrznego „pogubienia” odpowiada nasze dzieciństwo i dorastanie w rodzinie dysfunkcyjnej. Prowadzi ono do wypracowania mechanizmów obronnych, abyśmy byli w stanie przetrwać. Nie chodzi teraz o to, aby kogokolwiek obwiniać, ale aby uzyskać zrozumienie i rozpocząć proces zdrowienia.
Kiedy DDA zrozumie, że nie jest winne cechom, które się w nim wykształciły, łatwiej mu spojrzeć na swoje ograniczenia bez wstydu, po prostu jak na „chorobę”, którą zaraziło się w alkoholowym domu. Oczywiście nie jest to choroba w medycznym znaczeniu tego słowa. Ale jego osobowość w dużej mierze jest jednak skutkiem alkoholowego środowiska, w którym latami przyszło mu żyć.
Podróżując poprzez nieodkryte zakamarki umysłu, zmierzając w kierunku zrozumienia naszego istnienia przyglądamy się prawidłom rządzącym naszą egzystencją. Powoli dochodzimy do wniosku, że nasze życie jest skutkiem nieodkrytej jeszcze przyczyny. Szperając w konsekwencjach naszej egzystencji odkrywamy, że nie sposób stać się dorosłym, dojrzałym emocjonalnie człowiekiem, nie mając wcześniej możliwości przeżycia w pełni swojego dzieciństwa.
~ TOMMY HELLSTEN
24 cechy dda
Wielu DDA bardzo pomaga zapoznanie się z listą charakterystycznych cech DDA. To może okazać się bardzo pomocne w dostrzeżeniu obszarów do pracy w procesie zdrowienia.
- DDA nie wie, co jest normalne, musi zgadywać. W jego domu nic nie działo się zwyczajnie, świat nieustannie chwiał się w posadach.
- Trudno mu przeprowadzić swe zamiary od początku do końca. Zapala się do pomysłu, ale nie wie, jak dojść do celu.
- Kłamie, choć mógłby mówić prawdę. W dzieciństwie nie wiedział, za co będzie ukarany lub nagrodzony, kłamie więc „na wszelki wypadek”.
- Ocenia siebie bezlitośnie, ma poczucie małej wartości lub kompletnej bezwartościowości. Nie wierzy, że można go cenić za jego własne cechy, sam ich nie rozpoznaje i nie potrafi się na nich oprzeć.
- Trudno mu bawić się i przeżywać radość, przeszkadza mu w tym stałe napięcie. Równocześnie może ciągle się uśmiechać i powtarzać: „wszystko w porządku”.
- Traktuje siebie strasznie poważnie. Większość problemów uważa za tak wielkie, że przerastają miarę człowieka.
- Trudno mu nawiązać intymne stosunki. Litość myli z miłością, przeważnie kocha tych, którzy potrzebują pomocy. Ktoś, kto sobie dobrze radzi, a okazuje miłość DDD, jest posądzony o nieczysty interes.
- Boi się odrzucenia, ale sam odrzuca. Woli „uprzedzić” odrzucenie, wiedząc, że i tak to nastąpi, bo nie wierzy, że może być kochany.
- Przesadnie reaguje na zmiany, nad którymi nie ma kontroli. Wszystko co nowe jest niebezpieczne: ludzie, sytuacje, zachowania. Kolejny raz usuwa mu się grunt spod nóg.
- Czuje się inny. Ma poczucie, że nikt nie przeżywa takich problemów jak on.
- Stale potrzebuje uznania i afirmacji. Robi mnóstwo, żeby je otrzymać, ale i tak w nie nie wierzy. Stara się zapracować na następne, które znów podważa.
- Albo jest nadmiernie odpowiedzialny albo nadmiernie nieodpowiedzialny. Bardzo mu trudno wymierzyć granice tego, co zależy od niego, a co już nie.
- Jest lojalny do ostateczności nawet w obliczu dowodów na nielojalność innych osób. Nie wie, kiedy jest wykorzystywany, a kiedy nie.
- Domaga się natychmiastowego zaspokojenia zachcianek. Boi się, że jeśli nie dostanie czegoś od razu, to może już nigdy nie dostać.
- Automatycznie poddaje się sytuacji zamiast rozważyć inne możliwości.
- Szuka napięć i kryzysów, a potem skarży się na nie. Stan napięcia jest znany, znany jest też brak satysfakcji.
- Unika konfliktów bądź je zaostrza. Rzadko rozwiązuje.
- Boi się niepowodzeń, ale sabotuje własne sukcesy. Stawia sobie tak wysokie wymagania, że nie może im sprostać. Swój sukces mierzy wartością cudzych pochwał, sam nie umie się cieszyć.
- Boi się krytyki, każdą odbiera jako osobisty atak i zagrożenie, ale sam krytykuje i osądza.
- Żyje w izolacji od ludzi, nawet gdy pozornie jest wśród nich. Czuje strach przed ludźmi, samotność, brak poczucia przynależności. Boi się zwłaszcza władzy i zwierzchników.
- Czuje się winny, ilekroć staje lub chciałby stanąć w obronie własnych praw. Łatwiej mu troszczyć się o innych niż o siebie. Pozwala mu to nie dostrzegać własnych realnych wad i unikać odpowiedzialności wobec siebie.
- W chwilach, gdy wszystko układa się dobrze, ogarnia go dezorientacja i „nuda”, czeka aż coś się stanie. Porządni, spokojni, czuli partnerzy są nieciekawi i porzucani.
- Reaguje głównie na to, co robią inni, zatracając własne ja.
- Uzależnia się od alkoholu albo od uzależnionych partnerów albo jedno i drugie. W ten sposób kontynuuje ten sam rodzaj wzajemnej zależności, jaki łączył go z rodzicami lub kimś innym w rodzinie.
Udostępnij




